Klasyki na obiad: od zup po duszone „sulu yemek”
Jeśli chcesz zrozumieć turecki obiad, zapamiętaj pojęcie sulu yemek, czyli „danie z sosem” – duszone mięso lub warzywa w aromatycznym płynie, często z pomidorami, papryką i cebulą. Przykłady? etli kuru fasulye (biała fasola z mięsem), nohut (ciecierzyca duszona, czasem z jagnięciną), a także taze fasulye (zielona fasolka w pomidorach) – świetna opcja dla osób jedzących mniej mięsa. Do tego obowiązkowo pilaw albo bulgur i miseczka jogurtu, który działa jak naturalny „klimatyzator” dla przypraw.
W wielu regionach na obiad pojawiają się też potrawy z pieca: güveç (zapiekanka w glinianym naczyniu) lub karnıyarık (bakłażan faszerowany mięsem i warzywami). Smak jest głęboki, bo dania często „chodzą” na małym ogniu długo – w kuchni czuć wtedy pomidory, czosnek i słodką paprykę. Gdy zamawiasz w lokancie, spójrz na tacki z warzywami: Turcja potrafi zachwycić obiadem niemal w pełni roślinnym, a mimo to niezwykle sycącym.
Dania z grilla i kebaby, które jada się także wieczorem
Słowo kebab w Turcji oznacza szeroką rodzinę dań, a nie tylko popularny w Europie döner w bułce. Na obiad lub kolację często zamawia się adana kebab (pikantne mielone mięso, zwykle jagnięcina), urfa kebab (łagodniejszy), şiş kebab (kawałki mięsa na szpadzie) albo tavuk şiş (kurczak). Podanie jest ważne: mięso przychodzi na płaskim chlebie lavaş, z grillowanymi pomidorami, papryką, cebulą z sumakiem i zieleniną.
Jeśli lubisz potrawy „teatralne”, spróbuj iskender: cienkie plastry dönera lądują na kawałkach pieczywa, są polewane sosem pomidorowym i masłem, a obok dostajesz jogurt. To danie jest sycące i świetnie pokazuje tureckie zamiłowanie do łączenia tekstur: chrupiące pieczywo, miękkie mięso, kremowy jogurt. W wielu miejscach do kebabów dostaniesz też salatę i turşu (pikle), które odświeżają podniebienie po intensywnych przyprawach.
Ryby i owoce morza: wieczór na wybrzeżu i w Stambule
Nadmorska Turcja żyje rybą, szczególnie wieczorami. W Stambule klasykiem jest balık ekmek – kanapka z grillowaną rybą (często makrelą) jedzona w okolicach mostu Galata lub Eminönü. W restauracjach na wybrzeżu częściej zamawia się świeżą doradę, labraksa lub sardynki, a do tego zestaw meze: sałatki z rukoli, cytryny, cebuli i oliwy, czasem pasta z bakłażana lub fasoli.
Kolacja rybna ma swój urok: kelner pokazuje ryby na lodzie, a ty wybierasz wielkość i sposób przygotowania – najczęściej grill (ızgara) lub piec (fırın). Prawie zawsze pojawia się też rakı-balık jako kulturowy motyw (ryba i anyżowy alkohol), ale bez niego kolacja wciąż jest pełna smaku. Jeśli nie jesz owoców morza, i tak warto pójść do takiej restauracji dla atmosfery i meze – to część tureckiego „wieczornego krajobrazu”.